Dlaczego wielu seniorów odkrywa nowe pasje dopiero na emeryturze?
Przez kilkadziesiąt lat życie często podporządkowane jest obowiązkom.
Praca.
Wychowanie dzieci.
Dom.
Zakupy.
Rachunki.
Codzienne sprawy.
A pomiędzy nimi zdanie powtarzane przez wiele osób:
„Kiedyś będę mieć na to czas.”
I nagle przychodzi emerytura.
Po raz pierwszy od wielu lat poranek nie zaczyna się od przygotowania do pracy. Nie trzeba patrzeć na zegarek, spieszyć się ani planować całego tygodnia wokół zawodowych obowiązków.
Dla jednych jest to długo wyczekiwana wolność.
Dla innych – zaskakująco duża zmiana.
A dla wielu seniorów właśnie wtedy rozpoczyna się coś zupełnie nowego.
Odkrywanie zainteresowań, na które wcześniej brakowało czasu, odwagi albo odpowiednich warunków.
Emerytura nie musi oznaczać końca aktywnego życia
Może być początkiem etapu, w którym człowiek po raz pierwszy od dawna może zadać sobie pytanie:
„Co właściwie sprawia mi przyjemność?”
Odpowiedź czasami potrafi zaskoczyć nawet samego seniora.
„Całe życie chciałam spróbować, ale nigdy nie było czasu”
To zdanie można usłyszeć od wielu osób starszych.
Ktoś zawsze chciał malować.
Ktoś inny marzył o nauce języka.
Ktoś lubił fotografować, ale nigdy nie potraktował tego zainteresowania poważniej.
Ktoś przez lata chciał nauczyć się gry w brydża.
Ktoś marzył o własnym ogrodzie.
Inna osoba uwielbiała historię, ale nigdy nie miała czasu, aby spokojnie czytać książki.
Przez większą część dorosłego życia pasje często przegrywają z obowiązkami.
Nie dlatego, że są nieważne.
Po prostu zawsze jest coś pilniejszego.
Dlaczego dopiero emerytura daje przestrzeń na zainteresowania?
Jednym z najprostszych powodów jest czas.
Praca zawodowa wraz z dojazdami potrafi zajmować znaczną część dnia.
Do tego dochodzi prowadzenie domu, wychowywanie dzieci i wiele innych obowiązków.
W takiej codzienności znalezienie kilku godzin tygodniowo wyłącznie dla siebie może być trudne.
Po przejściu na emeryturę struktura dnia zmienia się.
Pojawia się przestrzeń, której wcześniej nie było.
Emerytura może być pierwszym momentem, kiedy senior naprawdę wybiera coś dla siebie
Przez dużą część życia decyzje podejmujemy również z myślą o innych.
O dzieciach.
Partnerze.
Pracy.
Rodzinie.
Domowym budżecie.
Obowiązkach.
Na emeryturze część tych zobowiązań może się zmniejszyć.
I wtedy pojawia się pytanie:
„A czego ja chcę?”
Dla niektórych osób odpowiedź przychodzi natychmiast.
Inni potrzebują czasu, aby ją odnaleźć.
Nie każdy senior wie od razu, czym chciałby się zajmować
To zupełnie naturalne.
Jeżeli przez czterdzieści lat dzień był organizowany przez pracę i obowiązki, nagła możliwość samodzielnego decydowania o dużej części czasu może być czymś nowym.
Czasami pojawia się nawet pytanie:
„Co ja mam teraz robić?”
Nie musi to jednak oznaczać braku zainteresowań.
Być może trzeba je dopiero odkryć.
Zamiast pytać seniora: „Jakie masz hobby?”, spróbuj inaczej
Zapytaj:
„Co zawsze chciałeś zrobić, ale nigdy nie miałeś na to czasu?”
Albo:
„Co sprawiało Ci największą przyjemność, kiedy byłeś młodszy?”
Takie pytania mogą otworzyć zupełnie inną rozmowę.
Nowa pasja nie musi być czymś spektakularnym
Kiedy słyszymy słowo „pasja”, czasami wyobrażamy sobie wielkie podróże, sportowe wyzwania albo niezwykłe umiejętności.
Tymczasem zainteresowanie może być bardzo proste.
Uprawa kwiatów.
Krzyżówki.
Fotografia.
Historia lokalna.
Gotowanie.
Robótki ręczne.
Muzyka.
Książki.
Planszówki.
Szachy.
Spacerowanie.
Obserwowanie ptaków.
Malowanie.
Genealogia.
Uczenie się obsługi nowych technologii.
Najważniejsze nie jest to, czy zainteresowanie wygląda imponująco z perspektywy innych.
Najważniejsze, czy daje przyjemność konkretnej osobie.
Dlaczego zainteresowania są ważne w codzienności seniora?
Pasja daje coś, na co można czekać.
Jeżeli senior wie, że jutro będzie robił coś, co lubi, dzień może nabrać dodatkowej struktury.
Pojawia się plan.
Ciekawość.
Temat do rozmowy.
Czasami również kontakt z innymi ludźmi.
Hobby nie powinno być traktowane jako lekarstwo na wszystkie trudności wieku senioralnego.
Może jednak stanowić wartościowy element aktywnej, satysfakcjonującej codzienności.
Pasja daje seniorowi coś bardzo ważnego – własny temat
Rozmowy z osobą starszą nie muszą zawsze dotyczyć zdrowia, leków, wizyt u lekarza i codziennych obowiązków.
Można zapytać:
„Jak idzie obraz?”
„Co teraz czytasz?”
„Co posadziłaś?”
„Wygrałeś ostatnią partię?”
„Zrobiłeś nowe zdjęcia?”
Nagle senior ma coś swojego, o czym może opowiedzieć.
Nowe zainteresowanie może zmienić sposób, w jaki senior patrzy na swój dzień
Wyobraźmy sobie osobę, która rano wstaje bez konkretnego planu.
Śniadanie.
Telewizja.
Obiad.
Telewizja.
Kolacja.
Kolejny dzień może wyglądać podobnie.
A teraz wyobraźmy sobie, że ta sama osoba zaczyna interesować się fotografią.
Nagle podczas spaceru zwraca uwagę na światło.
Na drzewa.
Na morze.
Na ptaki.
Na architekturę.
Na ludzi.
Spacer przestaje być wyłącznie spacerem.
Staje się okazją do znalezienia kolejnego ciekawego kadru.
Pasje pomagają patrzeć na codzienność z ciekawością
To może być jedna z najcenniejszych rzeczy.
Człowiek zaczyna zauważać szczegóły.
Myśli:
„Spróbuję jutro.”
„Muszę się tego nauczyć.”
„Ciekawe, jak to działa.”
„Chciałbym zrobić to lepiej.”
Pojawia się naturalna ciekawość.
Senior może odkryć talent, o którym wcześniej nie wiedział
To jeden z najpiękniejszych aspektów próbowania nowych rzeczy.
Ktoś bierze pędzel do ręki po raz pierwszy w wieku siedemdziesięciu lat.
I okazuje się, że malowanie daje mu ogromną przyjemność.
Ktoś zaczyna robić zdjęcia telefonem.
Ktoś inny zaczyna pisać wspomnienia.
Jeszcze ktoś odkrywa, że uwielbia pielęgnować rośliny.
Czy trzeba być w tym najlepszym?
Nie.
Czy trzeba tworzyć dzieła sztuki?
Nie.
Czy trzeba pokazywać swoje prace innym?
Również nie.
Pasja nie musi prowadzić do osiągnięcia. Może istnieć wyłącznie dlatego, że sprawia człowiekowi przyjemność.
„W moim wieku już się tego nie nauczę” – czy na pewno?
To zdanie często pojawia się jeszcze zanim senior spróbuje.
„Komputer? To nie dla mnie.”
„Malowanie? Nigdy tego nie robiłam.”
„Język obcy? Za późno.”
„Telefon? Ja się na tym nie znam.”
Za tymi słowami czasami nie stoi brak zainteresowania.
Może stać obawa przed porażką.
Lęk przed ośmieszeniem.
Przekonanie, że nauka jest zarezerwowana dla młodych.
Albo wcześniejsze doświadczenie, kiedy ktoś niecierpliwie powiedział:
„Daj, ja zrobię szybciej.”
Jeżeli uczysz seniora czegoś nowego – nie rób tego za niego
Możesz pokazać.
Powtórzyć.
Zapisać instrukcję.
Dać czas.
Ale jeżeli za każdym razem przejmiesz telefon, komputer, aparat czy inne narzędzie, senior nie będzie miał okazji samodzielnie spróbować.
Cierpliwość może być ważniejsza niż szybkość.
Nowe technologie mogą stać się pasją seniora
Jeszcze niedawno komputer, smartfon czy tablet były dla wielu starszych osób przede wszystkim czymś skomplikowanym.
Dzisiaj coraz więcej seniorów wykorzystuje je na swój sposób.
Do kontaktu z rodziną.
Oglądania filmów.
Słuchania muzyki.
Czytania wiadomości.
Fotografowania.
Rozwiązywania łamigłówek.
Oglądania materiałów dotyczących zainteresowań.
Rozmów wideo z dziećmi i wnukami.
Dla części osób samo poznawanie nowych funkcji urządzenia może być źródłem satysfakcji.
Senior może nauczyć się czegoś od wnuka – i odwrotnie
Wyobraźmy sobie spotkanie dwóch pokoleń.
Wnuk pokazuje dziadkowi, jak zrobić zdjęcie telefonem.
Dziadek pokazuje wnukowi, jak grać w szachy.
Wnuczka pomaga babci znaleźć ulubioną piosenkę w internecie.
Babcia uczy wnuczkę rodzinnego przepisu.
Każda strona ma coś do zaoferowania.
I właśnie wtedy kontakt międzypokoleniowy przestaje być jednostronną pomocą.
Staje się wymianą.
Czy hobby może pomagać budować nowe znajomości?
Bardzo często zainteresowanie staje się naturalnym pretekstem do rozmowy.
Dwie osoby lubią ogród.
Rozmawiają o kwiatach.
Dwie inne grają w karty.
Zaczynają spotykać się przy wspólnym stole.
Ktoś interesuje się historią.
Okazuje się, że druga osoba pamięta te same wydarzenia.
Ktoś lubi muzykę z młodości.
Inny mieszkaniec zna dokładnie te same piosenki.
Tak zaczynają się rozmowy.
Wspólne zainteresowanie ułatwia pierwszy kontakt
Dla osoby nieśmiałej wejście do nowej grupy może być trudne.
O wiele łatwiej rozpocząć rozmowę, kiedy istnieje konkretny temat.
„Widzę, że też lubi pani kwiaty.”
„Gra pan w szachy?”
„Pamięta pani tę piosenkę?”
„Czytała pani tę książkę?”
Jedno pytanie może rozpocząć znajomość.
Dlatego aktywizacja seniorów ma również wymiar społeczny
Nie chodzi wyłącznie o samo wykonywanie czynności.
Wspólne zainteresowania mogą tworzyć okazję do rozmowy, poznawania innych osób i budowania relacji.
Co jeśli senior mówi: „Mnie już nic nie interesuje”?
Nie warto natychmiast odpowiadać:
„Musisz znaleźć sobie jakieś hobby.”
Taka rada może przynieść odwrotny skutek.
Lepiej spróbować zrozumieć, dlaczego senior tak mówi.
Czy jest zmęczony?
Czy trudno mu rozpocząć coś samodzielnie?
Czy boi się, że sobie nie poradzi?
Czy jego wcześniejsze zainteresowanie stało się trudniejsze z powodu ograniczeń sprawności?
Czy po prostu nie znalazł jeszcze niczego, co rzeczywiście go ciekawi?
A może nastąpiła wyraźna i długotrwała zmiana jego nastroju i zainteresowania codziennością?
Utrata zainteresowania wszystkim może wymagać większej uwagi
Jeżeli senior wcześniej miał wiele zainteresowań, a nagle przestał czerpać przyjemność praktycznie ze wszystkiego, warto przyjrzeć się sytuacji szerzej.
Szczególnie gdy jednocześnie pojawia się:
- długotrwałe obniżenie nastroju,
- wycofanie z kontaktów,
- duża zmiana apetytu,
- problemy ze snem,
- wyraźny brak energii,
- rezygnacja z dotychczasowych aktywności.
Takich zmian nie należy automatycznie tłumaczyć wiekiem.
Jeżeli utrzymują się lub budzą niepokój, warto porozmawiać z seniorem i w razie potrzeby skonsultować sytuację z lekarzem lub odpowiednim specjalistą.
Brak hobby i nagła utrata zainteresowania to nie zawsze to samo
Nie każdy człowiek potrzebuje wyraźnie określonej pasji.
Niepokojąca może być natomiast sytuacja, w której osoba nagle przestaje interesować się rzeczami, które jeszcze niedawno były dla niej ważne.
Nie zmuszaj seniora do pasji
Brzmi paradoksalnie, ale czasami w dobrej wierze próbujemy zorganizować seniorowi życie dokładnie tak, jak sami uważamy za właściwe.
„Powinnaś chodzić na zajęcia.”
„Musisz więcej czytać.”
„Zapiszemy cię na warsztaty.”
„Musisz wyjść do ludzi.”
Problem polega na tym, że pasja narzucona przez inną osobę przestaje być pasją.
Można zachęcać.
Pokazywać możliwości.
Zapraszać.
Pomóc zrobić pierwszy krok.
Ale warto pozostawić seniorowi wybór.
Jak pomóc seniorowi odkryć nowe zainteresowanie?
Najlepszą metodą może być po prostu próbowanie.
Bez wielkich deklaracji.
Bez kupowania od razu profesjonalnego sprzętu.
Bez oczekiwania rezultatów.
Jednego dnia można spróbować malowania.
Innego – prostych prac ogrodniczych.
Kolejnego – gry planszowej.
Można włączyć muzykę.
Obejrzeć album fotograficzny.
Wyjść z aparatem lub telefonem na spacer.
Spróbować wspólnego pieczenia.
Zacząć spisywać rodzinne wspomnienia.
I obserwować.
Co sprawia, że senior sam chce kontynuować?
10 pomysłów, od których można zacząć
- ✔ fotografia telefonem,
- ✔ pielęgnowanie roślin i kwiatów,
- ✔ malowanie lub rysowanie,
- ✔ gry karciane i planszowe,
- ✔ czytanie książek lub audiobooki,
- ✔ spisywanie wspomnień rodzinnych,
- ✔ słuchanie i odkrywanie muzyki,
- ✔ gotowanie lub pieczenie,
- ✔ spacery tematyczne i obserwacja przyrody,
- ✔ nauka korzystania z telefonu, tabletu lub komputera.
Spisywanie wspomnień może stać się wyjątkową pasją
Senior posiada coś, czego nie można kupić.
Dziesiątki lat osobistych doświadczeń.
Historie rodzinne.
Wspomnienia miejsc, które wyglądały zupełnie inaczej.
Opowieści o rodzicach i dziadkach.
Dawne zwyczaje.
Przepisy.
Zdjęcia.
Listy.
Pamiątki.
Można zacząć od zwykłego zeszytu.
Albo nagrywać rozmowy telefonem za zgodą seniora.
Jedno pytanie tygodniowo.
„Jak wyglądały twoje wakacje w dzieciństwie?”
„Jak poznałeś babcię?”
„Jaka była twoja pierwsza praca?”
„Jak wyglądały święta, kiedy byłeś dzieckiem?”
Po kilku miesiącach może powstać niezwykła rodzinna kronika.
Senior może odkrywać nowe pasje również w domu seniora
Przeprowadzka do domu seniora nie powinna oznaczać rezygnacji z zainteresowań.
Może wręcz stworzyć nowe możliwości.
Szczególnie wtedy, gdy wcześniej osoba starsza większość czasu spędzała samotnie i brakowało jej kogoś, z kim mogłaby dzielić zainteresowania.
Obecność innych osób może ułatwić pierwszy krok.
Ktoś zaprasza do gry.
Ktoś zaczyna rozmowę.
Ktoś proponuje wspólną aktywność.
Senior może najpierw tylko obserwować.
Potem spróbować.
A po pewnym czasie sam czekać na kolejne spotkanie.
Aktywizacja nie powinna oznaczać obowiązku uczestnictwa
Senior może potrzebować czasu.
Jednego dnia może mieć ochotę uczestniczyć w zajęciach, a następnego wybrać spokojny odpoczynek.
Najważniejsze jest tworzenie możliwości, a nie przymusu.
Nowa pasja może zacząć się od jednej rozmowy
„Lubi pani kwiaty?”
„Nigdy nie próbował pan malować?”
„Może zagramy jedną partię?”
„Chce pani zobaczyć, jak zrobić zdjęcie telefonem?”
„A może opowie nam pan o swojej dawnej pracy?”
Czasami właśnie tak rozpoczyna się coś, czego wcześniej nikt nie planował.
Senior odkrywa, że potrafi.
Że chce.
Że jest ciekawy.
I przede wszystkim:
że nadal może zaczynać coś od początku.
W Domu Seniora JaSo ważne jest nie tylko „co senior potrzebuje”, ale również „co senior lubi”
W Domu Seniora JaSo w Grzybowie aktywizacja jest częścią codzienności, ale równie ważne jest indywidualne spojrzenie na mieszkańca.
Nie każdy senior lubi to samo.
Nie każdy potrzebuje tej samej liczby aktywności.
Nie każdy będzie zainteresowany tymi samymi zajęciami.
Dlatego warto poznawać człowieka.
Jego historię.
Dawne zainteresowania.
Umiejętności.
Marzenia.
I rzeczy, których jeszcze nigdy nie próbował.
Czasami najciekawsze pytanie brzmi: „Czego jeszcze nigdy Pan/Pani nie robił/a?”
Bo odpowiedź może stać się początkiem zupełnie nowego zainteresowania.
A metryka nie powinna automatycznie odbierać człowiekowi prawa do ciekawości.
Bo na pasję naprawdę nie trzeba przechodzić „za młodu”
Można pierwszy raz malować po siedemdziesiątce.
Można nauczyć się robić zdjęcia smartfonem po osiemdziesiątce.
Można zacząć słuchać audiobooków.
Można zainteresować się historią własnej rodziny.
Można pierwszy raz spróbować gry, której wcześniej się nie znało.
Można odkryć muzykę.
Rośliny.
Fotografię.
Literaturę.
Technologię.
Albo po prostu przyjemność płynącą ze wspólnego spędzania czasu.
Nie trzeba być młodym, żeby być początkującym.
I właśnie to może być jedna z najpiękniejszych rzeczy w aktywnej starości.
Pasja może przywrócić seniorowi poczucie celu
Praca zawodowa przez wiele lat wyznacza rytm życia.
Trzeba wstać o określonej godzinie.
Pojechać do pracy.
Wykonać konkretne zadania.
Spotkać innych ludzi.
Rozwiązać problemy.
Wrócić do domu.
Po przejściu na emeryturę znaczna część tej struktury nagle znika.
Dla wielu osób jest to ogromna ulga.
Ale po kilku tygodniach lub miesiącach może pojawić się pytanie:
„Po co właściwie mam dzisiaj wstawać wcześniej?”
I właśnie wtedy własne zainteresowanie może nabrać zupełnie nowego znaczenia.
Nie dlatego, że musi zastąpić pracę.
Ale dlatego, że może dawać seniorowi coś, na co warto czekać.
„Jutro dokończę” – dwa słowa, które mają ogromne znaczenie
Senior maluje obraz.
Nie skończył go dzisiaj.
Myśli:
„Jutro dokończę.”
Ktoś rozpoczął książkę.
Chce przeczytać kolejny rozdział.
Ktoś zasadził kwiaty.
Chce zobaczyć, jak będą wyglądały za kilka tygodni.
Ktoś uczy się korzystania ze smartfona.
Jutro chce spróbować samodzielnie wysłać zdjęcie wnuczce.
W każdym z tych przykładów pojawia się bardzo ważny element:
przyszłość.
Jest coś, co jeszcze się wydarzy.
Coś, co warto kontynuować.
Coś, na co można czekać.
Pasja nie musi prowadzić do sukcesu
To jedna z najważniejszych różnic pomiędzy hobby a obowiązkiem.
Nie trzeba zdobywać nagród.
Nie trzeba być najlepszym.
Nie trzeba niczego publikować.
Nie trzeba udowadniać swoich umiejętności.
Nie trzeba nawet robić czegoś szczególnie dobrze.
Można malować, nawet jeśli obraz nigdy nie trafi do galerii.
Można fotografować, nawet jeśli zdjęcia ogląda tylko rodzina.
Można śpiewać, nawet jeśli nie ma się idealnego głosu.
Można uprawiać kwiaty, nawet jeśli czasami któraś roślina nie przetrwa.
Najważniejsze, że samo działanie daje przyjemność.
Senior nie potrzebuje oceny. Potrzebuje przestrzeni do próbowania.
Jeżeli mama pierwszy raz coś maluje, nie pytaj od razu:
„A co to ma być?”
Lepiej powiedzieć:
„Widzę, że naprawdę Cię to wciągnęło.”
Radość z procesu może być znacznie ważniejsza niż efekt końcowy.
Dlaczego rodzina czasami nieświadomie zniechęca seniora?
Zwykle dzieje się to z dobrych intencji.
Senior mówi:
„Chciałbym nauczyć się korzystać z internetu.”
A ktoś odpowiada:
„Po co Ci to? Jak czegoś potrzebujesz, to zadzwonisz do mnie.”
Senior mówi:
„Chciałabym spróbować malowania.”
Rodzina odpowiada:
„Przecież nigdy nie malowałaś.”
Senior mówi:
„Może nauczyłbym się robić zdjęcia telefonem?”
Ktoś mówi:
„To za trudne, daj, ja zrobię.”
Każda z tych odpowiedzi może wydawać się niewinna.
Ale jej ukryty przekaz brzmi:
„To już nie jest dla Ciebie.”
A przecież często nie ma żadnego powodu, aby senior nie spróbował.
Zamiast mówić „to za trudne”, spróbuj powiedzieć „zobaczmy razem”
Ta niewielka zmiana może mieć ogromne znaczenie.
Nie obiecujemy, że wszystko będzie łatwe.
Nie traktujemy seniora protekcjonalnie.
Po prostu dajemy możliwość spróbowania.
4 zdania, które mogą zachęcić seniora do spróbowania czegoś nowego
„Możemy spróbować razem.”
„Nie musisz od razu umieć wszystkiego.”
„Jeśli Ci się nie spodoba, poszukamy czegoś innego.”
„Najważniejsze, żeby sprawiało Ci to przyjemność.”
Czy nauka nowych rzeczy kończy się wraz z wiekiem?
Nie.
Tempo uczenia się, sposób zapamiętywania czy potrzeba powtarzania informacji mogą zmieniać się wraz z wiekiem i różnić się pomiędzy poszczególnymi osobami.
Nie oznacza to jednak automatycznie utraty możliwości uczenia się.
Senior może potrzebować więcej czasu.
Może preferować spokojniejsze tempo.
Może lepiej zapamiętać czynność, kiedy sam ją wykona kilka razy.
Może potrzebować zapisanej instrukcji.
Najważniejsze jest dopasowanie sposobu nauki do konkretnej osoby.
Nauka może być przyjemnością, kiedy nie ma presji
W szkole czy pracy często uczymy się dlatego, że musimy.
Na emeryturze można uczyć się dlatego, że się chce.
To ogromna różnica.
Nie ma egzaminu.
Nie ma oceny.
Nie ma szefa.
Nie ma terminu.
Można zatrzymać się.
Powtórzyć.
Wrócić następnego dnia.
Albo uznać:
„To jednak nie dla mnie.”
I spróbować czegoś zupełnie innego.
Dlaczego seniorzy często wracają do pasji z młodości?
Nie każda pasja na emeryturze jest zupełnie nowa.
Czasami jest to powrót.
Do rzeczy, które kiedyś sprawiały przyjemność, ale zostały odłożone na bok.
Ktoś w młodości grał na instrumencie.
Ktoś rysował.
Ktoś uwielbiał rower.
Ktoś szył.
Ktoś robił zdjęcia.
Ktoś uprawiał ogród.
Ktoś czytał kilka książek miesięcznie.
Potem pojawiła się praca.
Dzieci.
Dom.
Obowiązki.
I hobby zniknęło na trzydzieści albo czterdzieści lat.
Emerytura może być dobrym momentem, aby zapytać:
„Co kiedyś sprawiało mi radość?”
Stare zainteresowanie może wrócić w nowej formie
Nie zawsze można wrócić dokładnie do tej samej aktywności.
Stan zdrowia i sprawność mogą się zmienić.
Ale czasami można znaleźć inną wersję dawnej pasji.
Senior, który kiedyś chodził po górach, może zainteresować się fotografią przyrody albo oglądaniem albumów podróżniczych.
Osoba, która kiedyś intensywnie pracowała w ogrodzie, może pielęgnować kilka roślin w donicach.
Ktoś, kto dawniej dużo czytał, a dziś ma trudności ze wzrokiem, może spróbować audiobooków.
Osoba, która lubiła gotować dla całej rodziny, może nadal uczestniczyć w przygotowaniu prostszych potraw czy przekazywać swoje przepisy.
Nie pytaj wyłącznie: „Czy senior nadal może to robić?”
Warto zapytać również:
„Jak możemy dostosować tę pasję do jego obecnych możliwości?”
Czasami niewielka zmiana pozwala zachować zainteresowanie, które było ważne przez całe życie.
Rodzinne przepisy mogą stać się projektem na wiele tygodni
Wyobraźmy sobie babcię, która przez kilkadziesiąt lat gotowała bez korzystania z książki kucharskiej.
„Ile mąki?”
„Na oko.”
„Ile mleka?”
„Tyle, żeby było dobre.”
„Jak długo piec?”
„Aż będzie gotowe.”
Dla niej wszystko jest oczywiste.
Dla kolejnego pokolenia – niekoniecznie.
Można więc stworzyć wspólny projekt:
rodzinną książkę kucharską.
Zapisywać przepisy.
Robić zdjęcia potraw.
Dopisywać historie.
„To ciasto piekliśmy zawsze na święta.”
„Ten przepis dostałam od swojej mamy.”
„To było ulubione danie dziadka.”
Hobby zaczyna łączyć pokolenia.
Genealogia może być fascynującą pasją seniora
Osoby starsze często posiadają ogromną wiedzę o historii rodziny.
Pamiętają nazwiska.
Miejsca.
Powiązania.
Historie, których młodsze pokolenie nigdy nie słyszało.
Tworzenie drzewa genealogicznego może połączyć:
- wspomnienia,
- stare fotografie,
- dokumenty,
- rozmowy z rodziną,
- poszukiwanie informacji,
- naukę nowych technologii.
Może to być projekt realizowany przez seniora wspólnie z dziećmi lub wnukami.
Zacznij od starego albumu
Usiądź z seniorem i zapytaj:
„Kto jest na tym zdjęciu?”
„Gdzie zostało zrobione?”
„Co wtedy się wydarzyło?”
Jedno zdjęcie może rozpocząć opowieść trwającą godzinę.
A kilkadziesiąt zdjęć może stać się początkiem rodzinnej kroniki.
Pasje mogą budować most pomiędzy pokoleniami
Wspólne zainteresowanie potrafi zmniejszyć dystans wieku.
Babcia i wnuczka mogą razem piec.
Dziadek i wnuk mogą oglądać mecze.
Mogą wspólnie robić zdjęcia.
Układać puzzle.
Grać w szachy.
Słuchać muzyki.
Przeglądać stare fotografie.
Sadzać rośliny.
Tworzyć rodzinne drzewo genealogiczne.
Wtedy rozmowa nie musi zaczynać się od:
„Jak zdrowie?”
Jest wspólny temat.
Senior może być nauczycielem
To szczególnie ważne.
W relacji z osobą starszą łatwo przyzwyczaić się do myślenia:
„Musimy jej pomóc.”
A przecież senior może posiadać umiejętności, których młodsze pokolenie nie ma.
Może nauczyć wnuka:
- gotowania tradycyjnej potrawy,
- szycia,
- majsterkowania,
- gry w szachy lub karty,
- pielęgnowania roślin,
- historii rodziny,
- praktycznych umiejętności zdobytych przez dziesięciolecia.
Nagle role się odwracają.
To senior pokazuje.
Senior tłumaczy.
Senior wie.
Poczucie bycia potrzebnym może zmienić charakter aktywności
Wyobraźmy sobie seniora, który bardzo dobrze zna się na roślinach.
Możemy powiedzieć:
„Proszę podlać kwiaty w ramach zajęć.”
A możemy powiedzieć:
„Pan zna się na roślinach. Może pomoże nam pan zdecydować, gdzie najlepiej je ustawić?”
To podobna czynność.
Ale zupełnie inny komunikat.
W pierwszym przypadku senior wykonuje zadanie.
W drugim jego wiedza zostaje zauważona.
Jest ekspertem.
Jego doświadczenie ma znaczenie.
Aktywizacja seniora nie powinna infantylizować
Osoba starsza jest dorosłym człowiekiem.
Ma za sobą dziesiątki lat doświadczeń.
Pracę.
Rodzinę.
Decyzje.
Sukcesy.
Trudności.
Dlatego proponowane aktywności powinny uwzględniać nie tylko możliwości seniora, ale również jego godność, zainteresowania i osobowość.
To, co dla jednej osoby będzie przyjemnością, dla drugiej może być zupełnie nieatrakcyjne.
Nie istnieje jedno idealne hobby dla wszystkich seniorów
Aktywizacja nie powinna zaczynać się od pytania:
„Co robią osoby w tym wieku?”
Lepiej zacząć od:
„Co lubi ten konkretny człowiek?”
Introwertyk na emeryturze nie musi nagle stać się duszą towarzystwa
To kolejny ważny element.
Aktywna starość nie oznacza konieczności nieustannego przebywania w grupie.
Niektórzy ludzie przez całe życie cenili ciszę.
Książkę.
Spokojną muzykę.
Spacer w pojedynkę.
Rozmowę z jedną osobą zamiast spotkania w dużej grupie.
Na emeryturze ich charakter nie musi się zmieniać.
Dlatego zainteresowanie może być zarówno społeczne, jak i indywidualne.
Pasja w samotności nie zawsze oznacza samotność
Senior siedzący przez godzinę z książką może być bardzo zadowolony.
Osoba pielęgnująca kwiaty może świadomie wybierać ciszę.
Ktoś może spędzić popołudnie na układaniu puzzli i czerpać z tego ogromną przyjemność.
Nie należy automatycznie zakładać, że każda samotna aktywność oznacza izolację.
Znaczenie ma to, czy jest to wybór seniora i czy poza tym ma dostęp do kontaktu z innymi ludźmi, kiedy go potrzebuje.
Dlaczego warto dać seniorowi możliwość wyboru?
„Dzisiaj mamy zajęcia plastyczne. Musi pani przyjść.”
To brzmi zupełnie inaczej niż:
„Dzisiaj będziemy malować. Jeśli będzie miała pani ochotę, zapraszamy.”
W drugim przypadku pojawia się wybór.
A możliwość decydowania o własnym czasie jest ważnym elementem samodzielności.
Senior może spróbować.
Może odmówić.
Może przyjść na chwilę.
Może wrócić następnego dnia.
Czasami senior potrzebuje zaproszenia kilka razy
Pierwsza odmowa nie zawsze oznacza:
„Nigdy mnie to nie zainteresuje.”
Może oznaczać:
„Nie znam tych ludzi.”
„Boję się, że nie będę umiał.”
„Nie wiem, czego się spodziewać.”
„Dzisiaj nie mam nastroju.”
„Wstydzę się.”
Dlatego można ponownie zaprosić.
Ale bez nacisku.
Dobrym pierwszym krokiem może być obserwowanie
Senior nie musi od razu aktywnie uczestniczyć.
Może najpierw usiąść obok.
Zobaczyć, co robią inni.
Posłuchać.
Porozmawiać.
A dopiero później zdecydować:
„Dobrze, spróbuję.”
Nowa pasja może zacząć się dzięki drugiemu seniorowi
To bardzo naturalny mechanizm.
Ktoś widzi, że sąsiadka robi na drutach.
Pyta:
„Jak pani to robi?”
Ktoś obserwuje dwóch mieszkańców grających w karty.
Słyszy:
„Może pan zagra z nami?”
Ktoś ogląda zdjęcia wykonane telefonem.
Pyta:
„Naprawdę sam pan to zrobił?”
Zainteresowanie pojawia się spontanicznie.
Nie dlatego, że aktywność została wpisana do planu.
Dlatego, że robi ją ktoś obok.
Wspólna pasja może zamienić znajomość w przyjaźń
Najpierw jest jedna partia kart.
Potem druga.
Za kilka dni ktoś pyta:
„Gramy dzisiaj?”
Pojawia się rytuał.
Wspólna kawa.
Rozmowa.
Żarty.
Znajomość.
Czasami przyjaźń.
I właśnie dlatego zainteresowania mogą mieć znaczenie nie tylko dla organizacji czasu, ale również dla relacji społecznych.
Hobby może być początkiem rozmowy
Dla osoby, która ma trudność z nawiązywaniem nowych znajomości, wspólna czynność często jest łatwiejsza niż rozmowa „o niczym”.
Nie trzeba szukać tematu.
Temat już jest.
Morze również może stać się inspiracją do nowej pasji
W przypadku seniorów mieszkających w nadmorskiej okolicy otoczenie może inspirować do różnych aktywności.
Fotografia.
Spacery.
Obserwowanie przyrody.
Rozpoznawanie ptaków.
Rysowanie krajobrazów.
Zbieranie wspomnień i opowieści związanych z regionem.
Nawet obserwowanie zmieniającego się morza może stać się elementem codziennego rytuału.
Oczywiście aktywność na zewnątrz powinna być zawsze dostosowana do pogody, sprawności i stanu zdrowia konkretnej osoby.
Dom Seniora JaSo w Grzybowie – nadmorskie otoczenie może inspirować
Dom Seniora JaSo znajduje się w Grzybowie, niedaleko Kołobrzegu.
Bliskość nadmorskiego otoczenia może tworzyć przyjemne tło dla codzienności seniorów.
Ale samo miejsce nie tworzy pasji.
Potrzebna jest przede wszystkim możliwość próbowania.
Zachęta.
Drugi człowiek.
Czas.
I przestrzeń na własne zainteresowania.
Co zrobić, gdy ograniczenia fizyczne utrudniają dawną pasję?
To sytuacja, która może być dla seniora szczególnie trudna.
Ktoś przez całe życie uwielbiał pracę w dużym ogrodzie, ale dziś nie jest w stanie wykonywać jej w taki sam sposób.
Ktoś jeździł na długie wycieczki rowerowe.
Ktoś dużo podróżował.
Ktoś tworzył bardzo precyzyjne rękodzieło, ale sprawność dłoni się zmieniła.
Nie zawsze możliwy jest powrót do wcześniejszej formy aktywności.
Można jednak poszukać tego, co w tej pasji było dla seniora najważniejsze.
Nie pytaj tylko „co robiłeś?”, ale „co w tym lubiłeś?”
To ogromna różnica.
Senior lubił ogród.
Dlaczego?
Może kochał rośliny.
W takim przypadku kilka donic i pielęgnowanie kwiatów nadal może dawać satysfakcję.
Senior uwielbiał podróżować.
Dlaczego?
Może fascynowało go poznawanie innych miejsc.
Albumy, filmy podróżnicze, rozmowy o dawnych wyjazdach czy planowanie krótszych, dostosowanych wycieczek mogą nawiązywać do tego zainteresowania.
Ktoś uwielbiał gotować.
Być może nadal może wybierać przepisy, doradzać albo uczestniczyć w prostszych etapach przygotowania potraw.
Szukaj istoty pasji, a nie tylko jej dawnej formy
Jeżeli zmieniła się sprawność seniora, nie zawsze trzeba całkowicie rezygnować z tego, co lubił.
Czasami wystarczy znaleźć nową, bezpieczniejszą i bardziej dostępną formę tej samej przyjemności.
Pasja może pomagać seniorowi zachować własną tożsamość
To szczególnie ważne wtedy, gdy osoba starsza zaczyna potrzebować coraz większego wsparcia.
Łatwo wtedy opisywać ją poprzez potrzeby:
„Potrzebuje pomocy przy…”
„Nie może już…”
„Trzeba jej przypominać…”
„Ma trudność z…”
A przecież ten człowiek jest kimś znacznie więcej.
Może być:
miłośnikiem historii.
Ogrodnikiem.
Wędkarzem.
Czytelniczką kryminałów.
Miłośniczką muzyki.
Fotografem amatorem.
Świetnym graczem w szachy.
Osobą, która zna setki rodzinnych historii.
Pasja przypomina zarówno seniorowi, jak i otoczeniu, kim jest poza swoją potrzebą opieki.
Nie mówmy wyłącznie: „To jest nasz mieszkaniec.”
Możemy wiedzieć, że:
„Pan Jan przez całe życie interesował się motoryzacją.”
„Pani Maria uwielbia kwiaty.”
„Pan Andrzej zna historię regionu jak mało kto.”
„Pani Zofia świetnie piecze.”
Za każdym seniorem znajduje się historia znacznie większa niż jego metryka.
Nowa pasja może pojawić się zupełnie przypadkiem
Nie zawsze trzeba jej szukać.
Czasami senior siada przy stole, przy którym inni układają puzzle.
Najpierw tylko patrzy.
Po chwili mówi:
„Ten element chyba jest tutaj.”
Następnego dnia siada znowu.
Po tygodniu sam pyta:
„To gdzie są te nasze puzzle?”
Tak właśnie mogą powstawać zainteresowania.
Bez deklaracji.
Bez planu.
Bez wielkich słów.
Po prostu poprzez doświadczenie.
Dlatego otoczenie ma znaczenie
Jeżeli senior większość dnia spędza samotnie, może mieć mniej okazji do spontanicznego zetknięcia się z nową aktywnością.
Nie oznacza to, że osoba mieszkająca sama nie może rozwijać pasji.
Może.
Ale obecność innych ludzi zwiększa liczbę sytuacji, w których ktoś może powiedzieć:
„Chodź, pokażę Ci.”
„Spróbujesz?”
„Usiądź z nami.”
„A może Ty też to lubisz?”
W prywatnym domu seniora aktywizacja może zaczynać się od poznania człowieka
Dlatego w prywatnym domu seniora ważna jest nie tylko liczba zajęć.
Znacznie ważniejsze może być to, czy są one dostosowywane do mieszkańców.
Czy personel wie, co senior lubił wcześniej?
Czy pyta o zainteresowania?
Czy pozwala spróbować czegoś nowego?
Czy senior może odmówić?
Czy aktywność jest dostosowana do jego możliwości?
Czy można kontynuować dawne hobby?
Jeżeli wybierasz dom seniora, zapytaj o aktywizację inaczej
- ✔ Jak poznajecie zainteresowania nowych mieszkańców?
- ✔ Czy senior może kontynuować własne hobby?
- ✔ Czy zajęcia są dobrowolne?
- ✔ Czy dostępne są zarówno aktywności grupowe, jak i indywidualne?
- ✔ Jak dostosowywane są zajęcia do sprawności mieszkańców?
- ✔ Czy rodzina może przekazać informacje o dawnych zainteresowaniach seniora?
- ✔ Czy mieszkańcy mogą proponować własne aktywności?
- ✔ Jak zachęcacie osobę, która początkowo nie chce uczestniczyć?
Nie liczba zajęć jest najważniejsza
Można mieć bardzo długi harmonogram aktywności.
Ale jeśli żadna z nich nie interesuje konkretnego seniora, liczba nie ma większego znaczenia.
Można też mieć kilka prostych możliwości, ale dobrze dopasowanych do mieszkańców.
I wtedy senior sam pyta:
„Kiedy znowu gramy?”
„Czy jutro możemy dokończyć?”
„Kiedy idziemy na spacer?”
„Przyniesie mi pani tę książkę?”
To właśnie zainteresowanie seniora jest najlepszym sygnałem, że dana aktywność ma dla niego sens.
Czasami największym sukcesem jest jedno „spróbuję”
Nie każdy senior od razu znajdzie nowe hobby.
Nie każdy będzie chciał uczestniczyć w wielu aktywnościach.
Nie każdy odkryje ukryty talent.
I nie musi.
Czasami najważniejszy jest sam moment, w którym osoba starsza po długim czasie mówi:
„Dobrze. Spróbuję.”
Siada przy stole.
Bierze pędzel.
Otwiera książkę.
Dołącza do gry.
Robi pierwsze zdjęcie.
Sadza pierwszą roślinę.
Albo rozpoczyna rozmowę z osobą, której wcześniej nie znała.
Bo ciekawość świata nie ma daty ważności
Można mieć siedemdziesiąt lat i pierwszy raz spróbować malowania.
Można mieć osiemdziesiąt lat i nauczyć się korzystać z wideorozmów.
Można po wielu latach wrócić do książek.
Można odkryć nową muzykę.
Można nauczyć się gry, której wcześniej się nie znało.
Można zainteresować się historią swojej rodziny.
Można poznać nowych ludzi.
Można nadal powiedzieć:
„Tego jeszcze nigdy nie robiłem.”
A chwilę później:
„Ale chciałbym spróbować.”
I być może właśnie to jest najważniejsze
Aktywna starość nie musi oznaczać nieustannego działania.
Może oznaczać zachowanie ciekawości.
Możliwości wyboru.
Otwartości na nowe doświadczenia.
I poczucia, że niezależnie od wieku wciąż można odkryć coś, co przynosi radość.
Jak stworzyć seniorowi warunki do odkrywania nowych pasji?
Nie trzeba od razu przygotowywać rozbudowanego planu zajęć.
Nie trzeba kupować profesjonalnych materiałów.
Nie trzeba również decydować za seniora, czym powinien się zainteresować.
Najlepszym początkiem może być stworzenie kilku różnych możliwości.
Książka.
Rośliny.
Muzyka.
Fotografia.
Gra planszowa.
Materiały plastyczne.
Spacer.
Gotowanie.
Stary album rodzinny.
Smartfon.
A później warto obserwować.
Do czego senior wraca z własnej inicjatywy?
Najlepszy plan? Pozwolić próbować bez zobowiązań
Jednym z powodów, dla których ludzie nie rozpoczynają nowych aktywności, jest przekonanie, że skoro już zaczynają, powinni być w tym dobrzy.
Na emeryturze można podejść do tego zupełnie inaczej.
Dzisiaj malowanie.
Za tydzień fotografia.
Później ogród.
Potem książki.
Jeżeli coś nie sprawia przyjemności, można z tego zrezygnować.
To nie porażka.
To po prostu informacja:
„To nie jest moje. Spróbuję czegoś innego.”
Rodzina może być przewodnikiem, ale nie organizatorem całego życia seniora
Chęć pomocy może czasami prowadzić do przejmowania zbyt wielu decyzji.
„Zapisałam Cię na zajęcia.”
„Kupiłem Ci zestaw do malowania.”
„Od jutra będziesz chodzić na spacery.”
„Musisz znaleźć sobie hobby.”
Tymczasem zainteresowanie powinno należeć przede wszystkim do seniora.
Rodzina może pokazywać możliwości.
Pomóc w organizacji.
Towarzyszyć podczas pierwszej próby.
Zachęcić.
Ale warto pozostawić przestrzeń na własną decyzję.
Zamiast organizować – zaproponuj
Zamiast:
„Zapisałam Cię na warsztaty.”
spróbuj:
„Znalazłam ciekawe warsztaty. Chcesz zobaczyć, jak wyglądają?”
Zamiast:
„Musisz więcej wychodzić.”
spróbuj:
„Może przejdziemy się razem i zrobimy kilka zdjęć?”
Zmiana sposobu komunikacji pomaga pozostawić seniorowi poczucie wpływu na własną codzienność.
Jak znaleźć hobby dopasowane do konkretnego seniora?
Można zacząć od czterech prostych obszarów.
1. Dawne zainteresowania
Co senior lubił robić wcześniej?
Czy miał hobby, do którego chciałby wrócić?
Czy jest coś, co porzucił z powodu braku czasu?
2. Obecne możliwości
Jak wygląda jego sprawność?
Czy potrzebuje aktywności siedzącej?
Czy może wychodzić na spacery?
Czy dana czynność wymaga dostosowania?
3. Charakter
Czy senior lubi grupę?
Czy lepiej czuje się w kontakcie z jedną osobą?
Czy ceni ciszę i indywidualne zajęcia?
4. Ciekawość
Czy jest coś, o czym senior często mówi?
Na czym zatrzymuje uwagę?
O co pyta?
Co wywołuje naturalne zainteresowanie?
30 pomysłów na nowe pasje dla seniora
Nie istnieje uniwersalna lista zainteresowań odpowiednich dla każdej osoby starszej.
Poniższe propozycje mogą jednak stać się inspiracją.
- ✔ fotografia smartfonem,
- ✔ malowanie,
- ✔ rysowanie,
- ✔ kolorowanie,
- ✔ pielęgnacja roślin,
- ✔ zioła i mały ogródek,
- ✔ gotowanie,
- ✔ pieczenie,
- ✔ spisywanie rodzinnych przepisów,
- ✔ genealogia,
- ✔ tworzenie albumów rodzinnych,
- ✔ spisywanie wspomnień,
- ✔ słuchanie audiobooków,
- ✔ czytanie książek,
- ✔ muzyka,
- ✔ śpiewanie,
- ✔ gry planszowe,
- ✔ gry karciane,
- ✔ szachy,
- ✔ puzzle,
- ✔ krzyżówki i łamigłówki,
- ✔ rękodzieło,
- ✔ robótki ręczne,
- ✔ poznawanie nowych technologii,
- ✔ oglądanie filmów dokumentalnych,
- ✔ historia lokalna,
- ✔ obserwowanie przyrody,
- ✔ spacery tematyczne,
- ✔ nauka podstaw języka obcego,
- ✔ poznawanie historii własnego regionu.
Lista mogłaby być znacznie dłuższa.
Najważniejsze pytanie nie brzmi jednak:
„Które hobby jest najlepsze dla seniora?”
A:
„Które z nich zainteresuje właśnie tę osobę?”
Hobby warto dopasować również do sprawności seniora
Nie każda aktywność będzie odpowiednia dla każdego.
Stan zdrowia, mobilność, wzrok, słuch czy sprawność dłoni mogą wpływać na wybór zajęcia.
Nie oznacza to jednak, że trzeba rezygnować z aktywności.
Często można ją po prostu dostosować.
Tradycyjną książkę można zastąpić audiobookiem.
Duży ogród – kilkoma donicami.
Długi spacer – krótszym wyjściem dostosowanym do możliwości.
Drobne elementy gry – większymi i bardziej czytelnymi.
Precyzyjne rękodzieło – prostszą pracą manualną.
Dostosowanie nie oznacza rezygnacji
Czasami wystarczy zmienić sposób wykonywania czynności, aby senior nadal mógł czerpać z niej przyjemność.
W przypadku ograniczeń zdrowotnych bezpieczeństwo i zakres aktywności warto oczywiście dopasować do indywidualnej sytuacji seniora oraz zaleceń odpowiednich specjalistów.
Dlaczego warto celebrować małe postępy?
Pierwsze samodzielnie wykonane zdjęcie.
Pierwsza roślina.
Pierwszy skończony obraz.
Pierwsza rozmowa wideo z wnukiem wykonana bez pomocy.
Pierwsza wygrana partia.
Pierwsza zapisana historia rodzinna.
Dla osoby z zewnątrz mogą to być drobiazgi.
Dla seniora mogą oznaczać:
„Potrafię.”
„Nauczyłem się.”
„Zrobiłem to sam.”
Nie przesadzajmy jednak z pochwałami
Senior jest dorosłym człowiekiem.
Dlatego sposób doceniania również powinien być naturalny.
Zamiast:
„Ale pięknie! Jaki jesteś zdolny!”
można powiedzieć:
„Widzę, że zrobiłeś już spory postęp.”
Albo:
„Które zdjęcie najbardziej Ci się podoba?”
Albo po prostu:
„Pokażesz mi, jak to zrobiłeś?”
To zainteresowanie, a nie przesadna pochwała, może być najlepszym sposobem docenienia.
Pasje mogą zmienić sposób rozmowy rodziny z seniorem
Wyobraźmy sobie cotygodniowy telefon.
„Jak się czujesz?”
„Dobrze.”
„Brałeś leki?”
„Tak.”
„Co jadłeś?”
„Obiad.”
„Wszystko w porządku?”
„Tak.”
Rozmowa kończy się po kilku minutach.
A teraz:
„Jak wyszły zdjęcia, które robiłeś?”
„Skończyłaś tę książkę?”
„Jak rosną pomidory?”
„Kto wygrał wczoraj w karty?”
„Dopisałeś coś do naszej rodzinnej historii?”
Nagle pojawia się temat.
Senior może opowiadać.
Nie jest wyłącznie pytany o zdrowie.
Jest pytany o swoje życie.
Nie pozwólmy, aby starość została sprowadzona wyłącznie do zdrowia
Oczywiście zdrowie jest ważne.
Leki są ważne.
Wizyty lekarskie są ważne.
Bezpieczeństwo jest ważne.
Ale człowiek nie przestaje mieć innych potrzeb tylko dlatego, że zaczyna potrzebować większego wsparcia.
Nadal może chcieć:
śmiać się.
Tworzyć.
Uczyć.
Uczyć się.
Rozmawiać.
Poznawać.
Próbować.
Planować.
I mieć coś, co jest po prostu jego.
Co zrobić, jeśli senior szybko rezygnuje?
Nie oznacza to automatycznie braku zainteresowania.
Powodem może być zmęczenie.
Zbyt wysoki poziom trudności.
Wstyd.
Problemy ze wzrokiem.
Trudności manualne.
Hałas.
Zbyt duża grupa.
Brak cierpliwości osoby pomagającej.
Albo zwyczajnie – nietrafiona aktywność.
Warto więc zapytać:
„Co było w tym dla Ciebie najtrudniejsze?”
Zamiast:
„Dlaczego znowu zrezygnowałeś?”
Zmień jeden element i spróbuj ponownie
Jeżeli senior nie polubił zajęć w dużej grupie, spróbuj w mniejszym gronie.
Jeżeli aktywność była za długa, skróć ją.
Jeżeli zadanie było zbyt trudne, uprość pierwszy etap.
Jeżeli senior potrzebuje pomocy – pokaż, ale nie przejmuj całej czynności.
Czy senior potrzebuje codziennie nowej aktywności?
Nie.
Aktywizacja nie powinna zamieniać życia w nieustanny harmonogram.
Senior potrzebuje również spokoju.
Rutyny.
Odpoczynku.
Możliwości spędzenia czasu samemu.
Dobrego dnia nie mierzy się liczbą wykonanych zadań.
Niektórzy seniorzy będą chcieli uczestniczyć w wielu aktywnościach.
Inni wybiorą jedną lub dwie.
Jeszcze inni będą czerpali największą przyjemność z książki, spaceru i spokojnej rozmowy.
Każda z tych wersji może być właściwa.
Aktywna starość nie oznacza życia bez odpoczynku
Aktywność powinna wzbogacać codzienność seniora, a nie stawać się kolejnym obowiązkiem do wykonania.
Jak wygląda dobre wsparcie pasji seniora?
Można je sprowadzić do kilku prostych zasad.
- ✔ pytaj, zamiast zakładać,
- ✔ proponuj, zamiast zmuszać,
- ✔ pozwalaj próbować,
- ✔ pozwalaj również rezygnować,
- ✔ dostosowuj aktywność do możliwości,
- ✔ nie wyręczaj bez potrzeby,
- ✔ interesuj się tym, co senior robi,
- ✔ szanuj jego tempo,
- ✔ wykorzystuj wcześniejsze doświadczenia,
- ✔ pozostawiaj przestrzeń na spontaniczność.
Jak rodzina może pomóc seniorowi mieszkającemu samotnie?
Nie trzeba być z nim każdego dnia, aby wspierać zainteresowania.
Można przywieźć książkę.
Wysłać zdjęcia.
Kupić kilka prostych materiałów plastycznych.
Pomóc zainstalować aplikację do audiobooków.
Pokazać, jak zrobić zdjęcie telefonem.
Zabrać na wystawę.
Poszukać lokalnych zajęć.
Przywieźć roślinę.
Poprosić o rodzinny przepis.
A później zadzwonić i zapytać:
„I jak Ci idzie?”
Czasami najlepszym prezentem dla seniora jest wspólne doświadczenie
Kolejny przedmiot nie zawsze jest potrzebny.
Zamiast niego można podarować czas.
Wspólne wyjście.
Warsztaty.
Wycieczkę.
Album.
Bilety.
Spacer fotograficzny.
Wspólne gotowanie.
Dzień poświęcony tworzeniu rodzinnego drzewa genealogicznego.
Takie doświadczenie może później stać się początkiem własnej pasji seniora.
A co z seniorem, który przez całe życie nie miał żadnego hobby?
To również jest możliwe.
Nie każdy człowiek definiuje siebie przez pasję.
Nie każdy musi mieć hobby.
Nie oznacza to, że jego życie jest mniej wartościowe.
Może lubić zwyczajne rzeczy.
Rozmowę.
Kawę.
Spacer.
Telewizję.
Spotkanie z rodziną.
Obserwowanie świata.
I to również jest w porządku.
Nie chodzi o to, aby na emeryturze obowiązkowo „znaleźć pasję”.
Chodzi o zachowanie możliwości wyboru tego, jak chce się spędzać własny czas.
Najważniejsza jest ciekawość, nie produktywność
W dorosłym życiu jesteśmy przyzwyczajeni do mierzenia rezultatów.
Ile zrobiliśmy?
Co osiągnęliśmy?
Jak szybko?
Jaki jest efekt?
Pasja na emeryturze może działać według zupełnie innych zasad.
Nie trzeba niczego produkować.
Nie trzeba być efektywnym.
Nie trzeba mieć rezultatu.
Można robić coś dlatego, że jest interesujące.
Albo przyjemne.
Albo uspokajające.
Albo daje okazję do spotkania z drugim człowiekiem.
W Domu Seniora JaSo aktywizacja może mieć wiele twarzy
W Domu Seniora JaSo w Grzybowie patrzymy na aktywizację jako element codzienności, który powinien być możliwie dopasowany do potrzeb i możliwości mieszkańców.
Dla jednej osoby wartościowy będzie kontakt z grupą.
Dla drugiej spokojna aktywność indywidualna.
Ktoś może lubić zajęcia manualne.
Ktoś rozmowy.
Ktoś muzykę.
Ktoś spacery.
Ktoś gry.
Ktoś może odkryć coś zupełnie nowego dopiero po przeprowadzce.
A ktoś inny będzie chciał przede wszystkim kontynuować zainteresowanie, które towarzyszyło mu przez całe życie.
Najważniejsze pytanie nie brzmi: „Jak zająć seniorowi czas?”
Znacznie lepiej zapytać:
„Co może sprawić, że ten czas będzie dla niego wartościowy?”
To niewielka różnica w słowach, ale bardzo duża różnica w podejściu do człowieka.
Nowe otoczenie czasami otwiera drzwi do nowych zainteresowań
Zmiana miejsca zamieszkania może być dla seniora dużym wydarzeniem.
Potrzebny jest czas na adaptację.
Jednocześnie nowe otoczenie może oznaczać kontakt z osobami, których wcześniej nie znał.
Ktoś gra w szachy.
Ktoś uwielbia kwiaty.
Ktoś zna ciekawe historie.
Ktoś robi zdjęcia.
Ktoś chętnie spaceruje.
Ktoś lubi wspólnie słuchać muzyki.
I nagle pojawia się możliwość spróbowania czegoś, czego wcześniej nie było w codziennym życiu.
Pobyt czasowy może być okazją do poznania nowej codzienności
Dla rodzin, które nie są jeszcze gotowe na decyzję o pobycie długoterminowym, jedną z możliwości może być pobyt czasowy seniora.
Może pozwolić poznać nowe miejsce.
Rytm dnia.
Innych mieszkańców.
Personel.
Dostępne aktywności.
I sprawdzić, jak senior odnajduje się w takim otoczeniu.
Nie dla każdego będzie to właściwe rozwiązanie, dlatego decyzję warto dopasować do potrzeb i sytuacji konkretnej osoby.
Dom seniora nie powinien oznaczać rezygnacji z własnego życia
Wręcz przeciwnie.
Senior powinien nadal mieć swoją historię.
Swoje zainteresowania.
Swoje przyzwyczajenia.
Swoich bliskich.
Swoje ulubione rzeczy.
Swoje zdanie.
I możliwość odkrywania tego, czego wcześniej jeszcze nie próbował.
Emerytura może być początkiem zupełnie nowego rozdziału
Przez lata mówił:
„Kiedyś nauczę się robić zdjęcia.”
Teraz może spróbować.
Przez lata mówiła:
„Kiedyś spiszę nasze rodzinne przepisy.”
Teraz może zacząć.
Ktoś zawsze chciał malować.
Ktoś czytać więcej książek.
Ktoś nauczyć się korzystać z internetu.
Ktoś stworzyć rodzinne drzewo genealogiczne.
Ktoś po prostu częściej spacerować i obserwować przyrodę.
Nie każda z tych rzeczy musi stać się wielką pasją.
Ale każda może stać się nowym doświadczeniem.
Najpiękniejszy moment? Kiedy „spróbuję” zmienia się w „to jest moje”
Na początku senior przychodzi tylko popatrzeć.
Później siada przy stole.
Następnym razem sam bierze materiały.
Po kilku tygodniach ktoś pyta:
„Będziesz dzisiaj z nami?”
A senior odpowiada:
„Oczywiście. Przecież muszę dokończyć.”
Właśnie wtedy zainteresowanie przestaje być jednorazową aktywnością.
Staje się częścią codzienności.
Dlaczego więc wielu seniorów odkrywa pasje dopiero na emeryturze?
Bo wreszcie pojawia się czas.
Bo zmienia się rytm dnia.
Bo nie trzeba już podporządkowywać większości tygodnia pracy zawodowej.
Bo można wrócić do dawnych zainteresowań.
Bo można spotkać nowych ludzi.
Bo ktoś może pokazać coś, czego wcześniej się nie znało.
Bo pojawia się przestrzeń na eksperymentowanie.
Bo nie trzeba już robić wszystkiego dla rezultatu.
I czasami dlatego, że dopiero wtedy człowiek daje sobie pozwolenie na zadanie prostego pytania:
„A co właściwie chciałbym robić dla samej przyjemności?”
Starość nie odbiera prawa do pierwszego razu
Pierwszy obraz.
Pierwsze zdjęcie.
Pierwsza wideorozmowa wykonana samodzielnie.
Pierwsza partia nowej gry.
Pierwsza roślina.
Pierwsza strona rodzinnych wspomnień.
Pierwsze zajęcia.
Pierwsza nowa znajomość.
W życiu seniora nadal mogą pojawiać się pierwsze razy.
I właśnie dlatego warto zostawić dla nich miejsce.
Nie pytajmy tylko: „Co senior potrafił kiedyś?”
Zapytajmy również:
„Czego może jeszcze spróbować?”
Bo metryka opisuje liczbę przeżytych lat.
Nie opisuje wszystkich rzeczy, które człowiek może jeszcze odkryć.
Aktywna starość może oznaczać coś innego dla każdego
Dla jednego seniora będzie to wspólny spacer.
Dla drugiego książka.
Dla trzeciego ogród.
Dla kolejnego gra w karty.
Dla kogoś fotografia.
Dla kogoś rozmowa z drugim człowiekiem.
Nie chodzi o stworzenie jednego modelu „idealnego seniora”.
Chodzi o stworzenie warunków, w których osoba starsza może nadal dokonywać wyborów i odnajdywać rzeczy, które mają dla niej znaczenie.
Wiek może zmienić możliwości. Nie musi kończyć ciekawości.
To być może najważniejszy wniosek.
Nie każda aktywność będzie możliwa.
Nie każda pasja będzie trwała latami.
Nie każdy senior będzie chciał próbować wielu nowych rzeczy.
Ale jeśli pojawia się ciekawość, warto jej nie gasić.
Można powiedzieć:
„Spróbujmy.”
„Pokażę Ci.”
„Zrobimy to razem.”
„Nie szkodzi, jeśli nie wyjdzie.”
„Możesz zmienić zdanie.”
„Jeżeli Ci się spodoba, wrócimy do tego jutro.”
Dom Seniora JaSo w Grzybowie – codzienność, w której jest miejsce na zainteresowania
W Domu Seniora JaSo w Grzybowie chcemy patrzeć na mieszkańca nie tylko przez pryzmat potrzeb związanych z opieką.
Senior to również jego charakter.
Historia.
Doświadczenie.
Umiejętności.
Relacje.
Zainteresowania.
I rzeczy, których być może jeszcze nigdy nie próbował.
Dlatego w codzienności ważne jest tworzenie przestrzeni zarówno na aktywność, jak i odpoczynek, rozmowę, kontakty z innymi oraz indywidualne zainteresowania.
Bo dobra opieka powinna pomagać nie tylko bezpiecznie przeżywać kolejne dni.
Powinna pozostawiać miejsce na to, aby nadal były w nich rzeczy, na które chce się czekać.
A może najlepsza pasja Twojego rodzica wciąż czeka na odkrycie?
Emerytura i starszy wiek nie muszą oznaczać rezygnacji z ciekawości świata.
Czasami wystarczy możliwość spróbowania czegoś nowego, powrotu do dawnego zainteresowania albo spotkania człowieka, który powie:
„Chcesz spróbować razem?”
W Domu Seniora JaSo w Grzybowie oferujemy pobyty czasowe i długoterminowe, opiekę wytchnieniową, całodobowe wsparcie oraz codzienną aktywizację dopasowaną do możliwości mieszkańców.
Jeżeli zastanawiasz się nad opieką dla mamy, taty, babci lub dziadka, możesz zacząć od spokojnej rozmowy.
Nie musisz od razu podejmować decyzji. Najpierw poznajmy potrzeby bliskiej osoby.
📞 +48 518 600 159
📍 Dom Seniora JaSo
ul. Wiejska 3A
78-132 Grzybowo
Dom Seniora JaSo – opieka z sercem i przestrzeń na nowe rozdziały życia.
