Preloader Close

Czy dom seniora może być drugim domem? O bezpieczeństwie, relacjach i poczuciu, że jest się u siebie.

czy-dom-seniora-moze-byc-drugim-domem-jaso

Czy dom seniora może być drugim domem? O bezpieczeństwie, relacjach i poczuciu, że jest się u siebie

„Dom seniora nigdy nie będzie prawdziwym domem.”

To zdanie wciąż można usłyszeć od osób starszych i ich rodzin.

Trudno się temu dziwić.

Dom to przecież znacznie więcej niż budynek. To ulubiony fotel, kubek stojący od lat w tej samej szafce, rodzinne fotografie, sąsiedzi, znajome dźwięki i tysiące wspomnień.

Czy miejsce, do którego senior przeprowadza się po wielu latach życia we własnym mieszkaniu, może kiedykolwiek stać się czymś więcej niż placówką opiekuńczą?

Czy dom seniora może stać się drugim domem?

Może – ale nie dzieje się to dzięki samemu budynkowi, wyposażeniu czy nawet zakresowi oferowanych usług.

O poczuciu domu decydują przede wszystkim ludzie, relacje, codzienne rytuały, szacunek do przyzwyczajeń seniora oraz poczucie bezpieczeństwa.

I właśnie dlatego wybierając prywatny dom seniora, warto patrzeć na znacznie więcej niż pokój i listę świadczeń.

Co właściwie oznacza „czuć się jak w domu”?

Kiedy myślimy o domu, zwykle nie myślimy najpierw o liczbie metrów kwadratowych.

Myślimy o poczuciu bezpieczeństwa.

O tym, że możemy odpocząć.

Że ktoś nas zna.

Że możemy mieć swoje przyzwyczajenia.

Że nie jesteśmy anonimowi.

Że mamy wpływ na swoją codzienność.

Dla seniora dokładnie te same elementy mają ogromne znaczenie.

„Drugiego domu nie tworzą ściany. Tworzy go poczucie, że ktoś wie, jaką herbatę lubisz, zauważa Twój gorszy dzień i pamięta, że rano potrzebujesz trochę więcej czasu.”

Dlaczego przeprowadzka jest dla seniora tak dużą zmianą?

Wyobraźmy sobie osobę, która przez trzydzieści, czterdzieści albo pięćdziesiąt lat mieszkała w tym samym miejscu.

Zna każdy zakamarek swojego domu.

Wie, gdzie skrzypi podłoga.

Wie, o której godzinie słońce wpada do kuchni.

Zna sąsiadów.

Ma swoją ulubioną piekarnię, sklep i trasę spacerową.

Nagle pojawia się perspektywa zmiany.

Nawet jeśli rodzina wie, że dodatkowa opieka nad seniorem jest potrzebna, dla osoby starszej może to oznaczać utratę części świata, który przez lata dawał jej poczucie stabilności.

Dlatego opór seniora nie zawsze oznacza brak rozsądku

Kiedy rodzic mówi: „Nigdzie się nie przeprowadzam”, za tym zdaniem często stoi nie upór, lecz lęk.

Lęk przed nieznanym, utratą prywatności, zmianą codziennych zwyczajów albo poczuciem, że od tej chwili ktoś inny będzie decydował o jego życiu.

Największy lęk: „Czy stracę swoje życie?”

Senior może nie pytać o to bezpośrednio.

Zamiast tego powie:

  • „Nie chcę tam jechać.”
  • „Sam sobie poradzę.”
  • „W domu jest mi najlepiej.”
  • „Nie potrzebuję opieki.”
  • „Nie chcę mieszkać z obcymi ludźmi.”

Ale pod tymi słowami może kryć się bardzo ważne pytanie:

„Czy nadal będę sobą?”

To jedno z najważniejszych pytań, na które dobry dom seniora powinien odpowiadać nie słowami, lecz codziennym sposobem funkcjonowania.

Dom seniora nie powinien odbierać seniorowi jego historii

Każdy mieszkaniec przychodzi ze swoją historią.

Ktoś był nauczycielem.

Ktoś prowadził firmę.

Ktoś wychował czworo dzieci.

Ktoś przez całe życie pracował na morzu.

Ktoś uwielbia ogród.

Ktoś inny nie wyobraża sobie poranka bez gazety i kawy.

Dobra opieka nie powinna sprowadzać tych osób wyłącznie do określenia „mieszkaniec domu seniora”.

„Senior nie zostawia swojego życia za drzwiami domu opieki. Przynosi ze sobą kilkadziesiąt lat doświadczeń, przyzwyczajeń, relacji i wspomnień.”

Poczucie domu zaczyna się od poznania człowieka

Dlatego ważne jest, aby personel znał nie tylko podstawowe potrzeby seniora.

Warto wiedzieć również:

  • jak wyglądał jego dotychczasowy dzień,
  • o której zwykle wstaje,
  • co lubi jeść,
  • czego nie lubi,
  • jakie ma zainteresowania,
  • czy lubi dużo rozmawiać,
  • czy potrzebuje więcej spokoju,
  • jak lubi spędzać wolny czas.

Takie informacje mogą wydawać się drobiazgami.

W rzeczywistości właśnie z takich drobiazgów buduje się codzienność.

Warto zapytać przed wyborem domu seniora

Czy personel poznaje indywidualne przyzwyczajenia mieszkańca? Czy senior może zachować część swoich codziennych rytuałów? Czy ma wpływ na to, jak wygląda jego dzień?

Odpowiedzi na takie pytania mogą powiedzieć o atmosferze miejsca więcej niż zdjęcia pięknych wnętrz.

Czy własne przedmioty naprawdę mają znaczenie?

Zdecydowanie tak.

Dla rodziny stara fotografia może być po prostu zdjęciem.

Dla seniora może być wspomnieniem najważniejszego dnia w życiu.

Podobnie może być z:

  • ulubionym kocem,
  • książkami,
  • radiem,
  • obrazem,
  • zegarem,
  • rodzinnymi fotografiami,
  • fotelem,
  • kubkiem, z którego od lat pije poranną herbatę.

Możliwość otoczenia się znajomymi przedmiotami pomaga oswoić nowe miejsce.

Pokój przestaje być wtedy po prostu „pokojem w domu seniora”.

Zaczyna stawać się własną przestrzenią seniora.

Własny pokój to coś więcej niż miejsce do spania

Senior potrzebuje miejsca, w którym może odpocząć i pobyć sam.

Nawet najbardziej towarzyska osoba może czasem potrzebować ciszy.

Dlatego poczucie prywatności jest jednym z ważnych elementów budowania poczucia domu.

Senior powinien mieć możliwość decydowania, czy w danym momencie chce uczestniczyć we wspólnej aktywności, czy odpocząć.

Dom to również prawo do zamknięcia drzwi i odpoczynku

Aktywizacja jest ważna, ale równie ważne jest poszanowanie potrzeby ciszy, prywatności i odpoczynku. Senior nie powinien czuć, że każdego dnia musi uczestniczyć we wszystkich zajęciach.

Czy dom seniora oznacza życie według sztywnego harmonogramu?

To jedna z częstych obaw.

Senior może wyobrażać sobie miejsce, w którym wszystko odbywa się według rozkładu:

  • o określonej godzinie pobudka,
  • o określonej godzinie posiłek,
  • potem zajęcia,
  • następnie odpoczynek.

Pewien rytm dnia jest potrzebny, szczególnie ze względu na organizację opieki i posiłków.

Nie powinien jednak oznaczać całkowitego odebrania seniorowi możliwości decydowania o sobie.

W końcu we własnym domu również nie każdy dzień wygląda identycznie.

Dlaczego możliwość wyboru jest tak ważna?

Przeprowadzka do domu seniora może powodować obawę przed utratą kontroli.

Dlatego nawet niewielkie decyzje mają znaczenie.

Senior może mieć wpływ na przykład na:

  • wybór ubrania,
  • sposób spędzenia popołudnia,
  • udział w zajęciach,
  • to, z kim chce spędzić czas,
  • moment odpoczynku,
  • wybrane elementy swojego pokoju.
„Poczucie domu pojawia się wtedy, gdy człowiek nie czuje się gościem we własnej codzienności.”

Relacje są ważniejsze niż najbardziej eleganckie wnętrze

Nowoczesny budynek może zrobić świetne pierwsze wrażenie.

Ładne pokoje, ogród, przestronne korytarze czy elegancka jadalnia są oczywiście ważne.

Jednak po kilku tygodniach senior nie będzie oceniał miejsca wyłącznie przez pryzmat wyposażenia.

Znacznie ważniejsze stanie się to:

  • kto rano powie mu „dzień dobry”,
  • czy ktoś zauważy, że jest smutny,
  • czy ma z kim porozmawiać,
  • czy personel zna jego przyzwyczajenia,
  • czy ktoś pamięta o jego zainteresowaniach,
  • czy czuje się traktowany z szacunkiem.

Codzienna obecność buduje zaufanie

Relacja nie powstaje podczas jednej rozmowy.

Buduje się każdego dnia.

Przy śniadaniu.

Podczas spaceru.

Przy pomocy w codziennych czynnościach.

W trakcie krótkiej rozmowy na korytarzu.

Z czasem twarze, które początkowo były obce, stają się znajome.

A znajome twarze dają poczucie bezpieczeństwa.

Zwróć uwagę na atmosferę podczas pierwszej wizyty

Nie patrz wyłącznie na wyposażenie. Zobacz, jak personel rozmawia z mieszkańcami. Czy zna ich imiona? Czy rozmowy są naturalne? Czy seniorzy czują się swobodnie?

Atmosferę miejsca często można poczuć szybciej, niż można ją opisać.

A co z innymi mieszkańcami?

Dla osoby, która wcześniej mieszkała samotnie, obecność innych seniorów może być dużą zmianą.

Początkowo może nawet budzić niepewność.

Z czasem jednak wspólne posiłki, rozmowy czy spacery mogą stać się ważnym elementem dnia.

Seniorzy mają często podobne doświadczenia pokoleniowe.

Pamiętają podobną muzykę.

Filmy.

Wydarzenia.

Miejsca.

Tak rodzą się tematy do rozmów, a czasem również nowe znajomości.

Samotność we własnym mieszkaniu a obecność innych ludzi

To jeden z paradoksów, o których rodziny nie zawsze myślą.

Senior może bardzo kochać swoje mieszkanie, ale jednocześnie spędzać w nim większość dnia samotnie.

Rano śniadanie samemu.

Potem telewizor.

Obiad samemu.

Krótka rozmowa telefoniczna z dziećmi.

Wieczorem znowu cisza.

W takiej sytuacji pozostanie we własnym domu nie zawsze oznacza większy komfort emocjonalny.

Własne mieszkanie nie zawsze chroni przed samotnością

Czasami senior jest bardzo przywiązany do swojego domu, ale jednocześnie coraz bardziej odcina się od codziennych relacji. Dlatego przy wyborze formy opieki warto patrzeć nie tylko na miejsce zamieszkania, lecz również na jakość codziennego życia.

Wspólne posiłki mają większe znaczenie, niż może się wydawać

Dla wielu osób posiłek jest wydarzeniem społecznym.

Przez większość życia jadło się przecież z rodziną.

Z partnerem.

Z dziećmi.

Przy jednym stole.

Kiedy senior zostaje sam, jedzenie może stać się wyłącznie obowiązkiem.

Niektóre osoby zaczynają wtedy gotować coraz rzadziej albo zastępują pełne posiłki prostymi przekąskami.

Wspólne jedzenie może przywrócić jeden z najbardziej naturalnych elementów domowej codzienności – spotkanie przy stole.

Małe rytuały tworzą poczucie normalności

Dom kojarzy się z powtarzalnością.

Z poranną kawą.

Ulubionym programem.

Spacerem po obiedzie.

Rozmową przy herbacie.

Takie drobne rytuały są ważne również w domu seniora.

Pomagają zbudować przewidywalność, a przewidywalność daje poczucie bezpieczeństwa.

„Czasami poczucie domu zaczyna się od bardzo prostych rzeczy: znajomego kubka, tej samej porannej kawy i człowieka, który siada obok na kilka minut rozmowy.”

Czy rodzina nadal pozostaje częścią codzienności seniora?

Powinna.

Przeprowadzka do domu seniora nie oznacza końca roli rodziny.

Zmienia się przede wszystkim charakter opieki.

Dzieci nie muszą już koncentrować każdego spotkania na:

  • sprzątaniu,
  • zakupach,
  • gotowaniu,
  • pilnowaniu codziennych obowiązków.

Dzięki temu część rodzin może ponownie zacząć po prostu spędzać czas razem.

Rozmawiać.

Wspominać.

Spacerować.

Być razem nie tylko w roli opiekuna i osoby wymagającej pomocy.

„Czy rodzina mnie zostawi?” – obawa, o której senior nie zawsze mówi

Jednym z największych lęków związanych z przeprowadzką może być obawa przed utratą kontaktu z najbliższymi.

Senior może zastanawiać się:

„Czy dzieci nadal będą przyjeżdżać?”

„Czy wnuki będą mnie odwiedzać?”

„Czy ktoś będzie do mnie dzwonił?”

Dlatego tak ważne jest, aby jeszcze przed zmianą jasno rozmawiać o tym, jak będzie wyglądał kontakt z rodziną.

Nie mów tylko: „Będziemy Cię odwiedzać”

Jeśli to możliwe, ustalcie konkretny plan. Seniorowi może być łatwiej zaakceptować zmianę, gdy wie, że na przykład w niedzielę przyjedzie rodzina, a w środku tygodnia będzie regularna rozmowa telefoniczna.

Czy pierwszy dzień powinien być idealny?

Nie.

I warto o tym pamiętać.

Nawet najlepszy prywatny dom seniora jest pierwszego dnia nowym miejscem.

Nowy pokój.

Nowe twarze.

Nowe dźwięki.

Inny rytm.

Senior może być zmęczony, smutny, zdenerwowany albo wycofany.

Nie oznacza to automatycznie, że podjęta decyzja była zła.

Adaptacja wymaga czasu.

Drugi dom nie powstaje w jeden dzień

Najpierw poznaje się pokój.

Potem osoby z personelu.

Później mieszkańców.

Z czasem pojawiają się ulubione miejsca.

Ktoś siada zawsze przy tym samym miejscu przy stole.

Ktoś zaczyna czekać na wspólny spacer.

Ktoś znajduje osobę, z którą najlepiej rozmawia mu się przy kawie.

I właśnie wtedy obce miejsce może stopniowo zacząć stawać się znajome.

Adaptacja jest procesem

Rodzina nie powinna oczekiwać, że senior pierwszego dnia powie: „Czuję się tutaj jak w domu”. Poczucie bezpieczeństwa i przynależności buduje się stopniowo – poprzez relacje, powtarzalność i dobre doświadczenia.

Czy pobyt czasowy może pomóc seniorowi oswoić się z nowym miejscem?

Dla osoby, która bardzo obawia się zmiany, pobyt czasowy seniora może być jedną z możliwości poznania nowego środowiska bez podejmowania od razu decyzji długoterminowej.

Senior może zobaczyć:

  • jak wygląda jego dzień,
  • jak funkcjonuje opieka,
  • jakie są posiłki,
  • jak wyglądają pokoje,
  • jak przebiegają wspólne aktywności,
  • jak wygląda kontakt z personelem i mieszkańcami.

Wyobrażenie zostaje wtedy zastąpione rzeczywistym doświadczeniem.

„Czasami strach przed domem seniora jest tak naprawdę strachem przed czymś, czego senior jeszcze nie zna.”

Najważniejsze pytanie nie brzmi: „Czy to wygląda jak dom?”

Znacznie ważniejsze jest:

„Czy senior może tutaj żyć jak człowiek, który nadal ma swoje potrzeby, przyzwyczajenia, relacje i własne zdanie?”

Bo drugi dom nie musi wyglądać identycznie jak pierwszy.

Musi jednak dawać coś równie ważnego:

  • bezpieczeństwo,
  • szacunek,
  • bliskość,
  • prywatność,
  • relacje,
  • poczucie przynależności.

Dom zaczyna się tam, gdzie człowiek przestaje czuć się obco

To właśnie dlatego atmosfera, codzienne relacje i sposób traktowania seniora mają tak duże znaczenie przy wyborze miejsca opieki.

„`
Go To Top